Mniej niż dwa tygodnie pozostają do naszej kanadyjskiej wyprawy, gdy docierają do nas niepokojące wiadomości o pożarach w Kolumnii Brytyjskiej. Czy powinniśmy odwołać podróż? Zmienić plany?
Czy sytuacja jest faktycznie na tyle niebezpieczna, żeby podejmować radykalne kroki?
Napisałem ten post jako pomoc dla nas samych – żeby uporządkować chaos w głowie, podsumować nasz tok myślenia i zebrać w jednym miejscu to, co udało nam się ustalić. Być może będzie on pomocny również dla Ciebie, jeśli wybierasz się do Kanady i masz obawy związane z pożarami.
A tutaj pełna relacja z wyjazdu: Urlop w Kanadzie na dwa tygodnie. Niesamowita trasa z Vancouver do Calgary przez Jasper i Banff.
Jak dowiedzieliśmy się o pożarach w Kanadzie?
Dostałem od Mamy maila z linkiem do artykułu o pożarach w Kanadzie. Tekst był datowany na czerwiec, więc uznałem, że to nieaktualne, biorąc pod uwagę, że jest połowa sierpnia. Uznałem również, że to kolejny pstryczek w nos od Mamy, z którą w ostatnim czasie byłem skonfliktowany.
Tak się zdarzyło, że kilka dni po mailu doszło do spotkania pojednawczego.
Przeczuwałem, że temat Kanady może wypłynąć, więc odświeżyłem sobie artykuł i postanowiłem poszukać w Google coś więcej o pożarach w Kolumbii Brytyjskiej, żeby w razie czego móc pokazać, że panuję nad sytuacją i jestem przygotowany.
Zaskoczyły mnie artykuły sprzed 3 dni o najgorszym w Kanadzie sezonie pożarów od lat. Gdy dotarłem do materiału sprzed 6 godzin o pożarze w okolicy Kamloops, zaniepokoiłem się jeszcze bardziej, bo przecież w Kamloops śpimy po drodze z Vancouver do Jasper.
Czytałem artykuły, oglądałem interaktywne mapy i byłem coraz bardziej zaniepokojony.
Najgorszym doradcą jest panika
Do ognia dołożyła mama:
- astma,
- trudności z oddychaniem,
- rozwalone płuca do końca życia,
- nieznany kraj,
- wysokie koszty pomocy medycznej.
Byłem przygotowany na taką narrację (jestem przyzwyczajony do konfrontacji z czarnymi scenariuszami), ale mimo wszystko mózg to procesował, a niepewność rosła.
Jestem jednak typem raczej racjonalnym i analitycznym, więc co do jednego byłem pewny – nie ma opcji, żebyśmy decyzję w zakresie podróży planowanej od trzech miesięcy mieli podjąć z Kasią na podstawie godzinnego researchu w internecie, rozmowy z Mamą i emocji.
Najpierw trzeba zrobić porządne rozeznanie.
Jak sprawdzam sytuację pożarową w Kanadzie?
Od wczoraj (21.08.2023) regularnie sprawdzam stan powietrza w Kanadzie. W internecie jest dostępna interaktywna mapa, która pozwala to robić.
Wczoraj obraz sytuacji był kiepski.
Wszystkie lokalizacje, które znajdują się na naszej trasie, miały status przebywania na wolnym powietrzu od unhealty for sensitive groups aż do hazardous. Najgorzej było w Kamloops.
Uznaliśmy jednak z Kasią, że jednodniowy pomiar to za mało, żeby podejmować jakieś decyzje. Tym bardziej, że napisałem do gospodarzy przyjmujących nas w ramach Airbnb i otrzymaliśmy od nich uspakajające wyjaśnienia, że owszem, na zewnątrz jest smokie, w niektórych miejscach widać dym na niebie, ale to zdarza się co roku i mimo wyjątkowo trudnej sytuacji w tym sezonie, zdaje się, że wszystko powoli idzie ku lepszemu.
Faktycznie, dzisiaj wspomiana mapa pokazuje znacznie lepszy stan powietrza we wszystkich lokalizacjach, nawet w Kamloops, choć tam warunki nadal są określone jako hazardous.
Mam zamiar monitorować stan powietrza każdego dnia do naszego wyjazdu.
Jeśli sytuacja będzie stabilna, nie ma mowy o anulowaniu wyjazdu. Być może zajdzie konieczność modyfikacji trasy pomiędzy Vancouver a Jasper, ale wydaje się, przynajmniej dzisiaj (nie zapeszając), że podróż jako taka nie jest zagrożona.
Oprócz regularnego monitoringu stanu powietrza, sprawdzam również:
- przejezdność dróg w Kolumbii Brytyjskiej,
- aktualną mapę pożarów,
- najnowsze informacje pochodzące bezpośrednio z oficjalnego profilu rządowego,
- aktualne wyniki wyszukiwania na frazę „wildfires BC”.
Co z podróżą do Kanady?
W chwili, gdy piszę ten post (22.08.2023 r., godz. 17:40) jestem dobrej myśli.
Poprawiający się stan powietrza, brak nowych pożarów w okolicach trasy naszej podróży, uspokajające wiadomości od gospodarzy – to wszystko pozwala nam wierzyć, że realizacja naszej wyprawy do Kanady będzie możliwa i bezpieczna.
Jeśli coś się zmieni, zaktualizuje ten post. A jeśli Ty masz jakieś wskazówki co do podejścia turysty do pożarów w Kanadzie – zostaw komentarz.
