Nigdy nie byłem wielkim fanem kawy. Podobał mi się jej zapach przed zaparzeniem, ale smak już niekoniecznie. Gdy poznałem Kasię, okazało się, że smak może być równie ujmujący jak zapach, a wszystko zależy od sposobu przygotowania. Pierwszą kawę z Chemexu Kasia podała mi w drugim tygodniu naszego związku, potem już poszło z górki. Tyle ode mnie, oddaję głos Żonie.