Podobno jeśli nie pocałujecie się na trzeciej randce, to nic z tego nie będzie. Nie wiem, nie sprawdzaliśmy. Mamy za to sprawdzony sposób na randkę inną niż wszystkie. Tylko dla odważnych.
Szczerość czy odwaga?
Pamiętam, jak w dzieciństwie na podwórku (tak, załapałem się jeszcze na zabawy podwórkowe) trzeba było zdecydować, czy woli się być szczerym, czy odważnym.
Tragedia antyczna.
Wybór nie miał znaczenia. Koledzy i tak zawsze znaleźli powód, żeby się pośmiać. Chyba że w danej chwili to ty byłeś tym wyśmiewającym się, a ktoś inny ofiarą. Doświadczyłem i jednego, i drugiego. Ot, podwórkowa szkoła życia. Choć biorąc pod uwagę doniesienia o obecnym stanie psychicznym dzieci i młodzieży, to wychodzi na to, że podwórko wcale nie było takie złe.
Ale co to ma wspólnego z oryginalnym pomysłem na randkę? Już mówię.
Dobre Pytanie – idealna gra na randkę
Dobre Pytanie to pomysł na randkę, który wymaga zarówno szczerości, jak i odwagi.
Choć jakby pomyśleć dłużej, to bardziej odwagi. Odwagi na szczerość.
Zasady są bardzo proste:
- losujecie kartę z pytaniem,
- odpowiadacie na pytanie.
Nie ma żadnych sztywnych reguł. Możesz odpowiedzieć na pytanie, ale nie musisz. Możesz mówić prawdę, możesz ściemniać. Nie ma żadnych punktów, nikt nie wygrywa, ani nie przegrywa.
Tak naprawdę chodzi o to, żeby porozmawiać o czymś ważnym, a nie tylko o pierdołach.
Choć pytania o pierdoły też są, np. jaki jest twój ulubiony kolor. Tyle, że gra pozwala pogłębić nawet tego rodzaju pierdołę, dopytując, dlaczego akurat ten kolor.
Trzeba się po prostu otworzyć.
Wróć – nie trzeba. Ale jeśli się otworzysz, to odkryjesz nowy wymiar randkowania.
Jak to było u nas?
Ja Dobrego Pytania użyłem na naszej trzeciej randce z Kasią, przyznaję, w formie testu.

Pamiątkowe zdjęcie z naszej trzeciej randki
Chciałem sprawdzić czy Kasia w ogóle zgodzi się na taki przebieg spotkania, a jeśli tak, to czy otworzy się przy odpowiadaniu na pytania, czy raczej będzie walić ściemy, byle zaliczyć temat.
Wcześniej zaangażowałem się w relację z niedostępną emocjonalnie kobietą, nie chciałem popełnić podobnego błędu.
Kasia przyjęła pomysł z entuzjamem, zagraliśmy, dzisiaj jesteśmy małżeństwem.
Czy to sprawdzi się u wszystkich?
Nie sądzę.
Nie wszyscy szukają w relacjach bliskości, otwartości, rozmowy.
Czy taka relacja ma sens? Dla mnie nie. Ale dla ciebie może mieć i to też jest okej. Pod warunkiem, że macie wspólne oczekiwania z drugą stroną. Wyobraź sobie, że twój partner / partnerka chce z tobą zagrać w Dobre Pytanie, a ty zamarzasz na samą myśl. Albo odwrotnie.
Myślę, że to dobra okazja, żeby przemyśleć czego oczekujesz od relacji i czy druga strona też ma podobnie. Szkoda się męczyć w niedopasowaniu lub zatracać w słynnym „ja go / ją naprawię”. Byłem tam, nie polecam. Polecam za to Dobre Pytanie, jeśli masz ochotę na coś innego niż kawa, wino, kino, spacer lub seks (choć to może się łączyć, serio).
Co myślisz o tym pomyśle na randkę? Daj znać w komentarzu.
Wpis nie jest sponsorowany. Po prostu graliśmy z Kasią w Dobre Pytanie, podobało nam się i mamy sentyment do tej gry. Gdy wspominamy nasze pierwsze randki, ten temat zawsze wraca.
